W ostatnim czasie, gdzie nie wyjdę widzę ludzi, którzy mają wianki na głowie z sztucznych kwiatów. Bardzo podoba mi się ten look i z tego co wiem nie tylko mi! Przyodziane dziewczyny w takie wianki chodzą na koncerty, na rożne festiwale, na spacer, na luźne wyjście z przyjaciółmi, na zakupy do warzywniaka i wszędzie indziej. Zwykle taka ozdoba gości na głowie młodej dziewczyny, ale znajdą się też takie, które są już starsze i maja takie wianki jak na przykład Mafaschion czyli znana blogerka. Ta moda zagościła u nas od niedawna czyli rok temu, a teraz to już jet tego wyspyp każda dziewczyna ma taki wianek. Jeszcze 3 - 4 lata temu jakby ktoś ubrał taki wianek, wyśmiano by go, cóż to ma to on na głowie, a teraz to już normalne. Taki wianek jest bardzo uroczy i dziewczęcy, kojarzy mi się bardzo z wiosną oraz latem. Potrafi ożywić każdą szarą stylizacje. Jest bardzo dobrym dodatkiem do niecodziennych stylizacji na przykład na jakieś specjalne okazje, ale także na zwykły dzień. Jeśli chodzi o dostępność takich wianków to nie ma z tym najmniejszego problemu, w każdej sieciówce, taką o to ozdobę znajdziemy. Jego cena pozostawia wiele do życzenia, bo zwykle jest to wydatek od 20 zł do nawet 70 zł. Przygotowałam dla was przegląd takich wianków. Piszcie, które wam się podobają! :) Do następnego kochani!
Od dawna marzyłam o pięknym ombre hair. Wiedziałam, że to będzie nie możliwe, bo u nas w szkole nie można farbować włosów. Nareszcie nadszedł ten czas kiedy mogę zrobić to co tak dawno pragnęłam. Są już wakacje! Dotychczas mówiłam, że nie będę tęsknić, że i tak z połową klasy idę do tego samego gimnazjum. Ale co z tego? Będę cholernie za wszystkimi tęsknić! Ale na szczęście jest parę plusów kończenia podstawówki. Jeden z nich to właśnie ten, że mogę właśnie zrobić ombre!:)
Pognałam do Rosmanna po rozjaśniacz miałam dylemat, który wybrać, ale poczytałam kilka opini i wypowiedzi na ten temat i wybrałam Rozjaśniacz z Londy. Jeszcze nie tak dawno byłam pewna, że zrobię sobie ombre słyną farbą do tego z Loreal'a. Ale po przeczytaniu kilku negatywnych uwag, może nie tyle co negatywnych, a po prostu takich, że ten rozjaśniacz rozjaśnia włosy o 1 - 2 tony. Ja swoją koloryzację robiłam na podstawie pewnego bloga, w którym Pani pokazała jak to robi, ja postąpiłam tak samo. BLOG Z KTÓREGO KORZYSTAŁAM - KLIK Wymieszałam z sobą wszystkie saszetki, dodałam do tego utleniacz i nałożyłam na suche włosy. Moim zamiarem było trzymanie tego rozjaśniacza jakieś 30 min., bo z tego co zauważyłam Pani z tego bloga trzymała 25 min i miała końcówki takie wpadające w rudy, które mi się bardzo podobały, ale ja chciałam bardziej ombre blond. Oczywiście pofarbowane włosy zawinęłam w folie. Bardzo się zdziwiłam, kiedy po 15 minutach moje końcówki włosów wydawały się całkowicie blond. A w dodatku włosy były gorące, szybko zdjęłam folie i poszłam zmyć rozjaśniacz. Nałożyłam na nie odżywkę, które zawierało opakowanie rozjaśniacza. Po zmyciu kolor wydawał mi się płomienne rudy, przestraszyłam się. Na szczęście po wysuszeniu był to blond, który bardzo mi się podobał! Więc z tym czasem bardzo trzeba uważać, nie sugerować się kimś tylko sprawdzać co 5 minut i analizować czy uzyskany kolor nam się podoba. Teraz wam pokaże efekty, oczywiście kompletnie zapomniawszy o zdjęciach i nie udało mi się tego tak zrobić jak bym chciała, ale jakoś tam wszystko wyszło! * NAJLEPIEJ UBRAĆ RZECZY, KTÓRYCH NIE BĘDZIE NAM ŻAL JAK SIĘ UBRUDZĄ OD ROZJAŚNIACZA, BO ON NIE SCHODZI!!!
Efekt po 15 minutach w folii
Jak wam podoba się moje ombre? Bo mnie zadowala efekt, który uzyskałam!:)
W końcu czas na ULUBIEŃCÓW MIESIĄCA po raz pierwszy na moim blogu! Nigdy nie mogłam zabrać się do do tego postu, a jak już mnie coś natchnęło to już było za późno, aby co kol wiek zrobić, ale tym razem się nie spóźniłam. (Niestety znowu się spóźniłam , bo dodaję to później!) I mam nadzieję, że od tej poru ulubieńcy będą pojawiali się co miesiąc! Czerwiec był dla mnie dość ciężkim miesiącem, ale także przyjemnym! Ulubieńców trochę jest, więc zaczniemy!
Zaczniemy od muzyki, abyście w czasie czytania mojego posta mogli by jej posłuchać! Będą to trzy hity, które towarzyszyły mi przez ten cały miesiąc, jeden ogromnie tak mi się podobał w czerwcu, że gości u mnie na dzwonku na telefonie, a następne dwa są tak bardzo wakacyjne, że zawsze kiedy ich słucham mogę się tak na maksa wyluzować i zrelaksować!
Sarsa - Naucz mnie.
David Guetta ft. Nicki Minaj - Hey Mama
Fifth Harmony - Worth it
Cóż dalej? - Może ulubione kosmetyki w tym miesiącu?:) A więc jest ich kilka! Pierwszym z nich jest krem do rąk o zapachu cytrynowym z firmy Anida. Krem ten kupiłam w aptece. Jest bardzo dobry, dobrze nawilża i zmiękcz ręce oraz szybko się wchłania, ale i także ma taki orzeźwiający i intensywny zapach, a więc same plusy!
Następnie, chyba już wszystkim znany lakier z eveline, bardzo go lubię nie mam do niego zastrzeżeń może jedno na moich paznokciach utrzymuję się tylko dwa dni, ale to tak każdy praktycznie lakier na moich paznokciach. Bardziej chodzi mi o kolor w tym miesiącu, jeśli miałam pomalowane paznokcie to na biało, zakochałam się w tym kolorze na paznokciach!
Już ostatnim kosmetykiem będzie coś co mnie urzekło czyli odżywka do włosów z Schwarxkopf. Odżywkę mamy używać na mokre włosy i nie spłukiwać, a ja ją używam codziennie, na sochę włosy. Odżywia je i nadaję im piękny zapach, który kojarzy mi się z wakacjami, czyli zapach kokosa.
Następną kategoria to jedzenie, mam dla was coś innego, nie jada nikt tego na co dzień, ale są to takie słodycze fasolki, które kupiłam w rosmanie, są to fasolki tylko dobrych smaków! I naprawdę są pyszne! Mogłabym je jeść codziennie!
A teraz coś bardziej co każdy zna i to jadł! Czyli truskawki! Uwielbiam ten owoc, a co dopiero, kiedy mogę go mieć w każdej ilości bo jest na to sezon, truskawki są jednym z moich ulubionych owoców!
Przyszedł czas na jakiś film lub serial! W tych ulubieńcach mam dla was serial, który większość może z was znać czyli Warsaw Shore. Zaczęłam oglądać ten serial z nudów, ale bardzo go polubiłam, coś luźnego do pośmiania się! Kto z was ogląd ten serial?
Ulubionym wydarzeniem w czerwcu był dla mnie Noc w mojej Szkole, która była ostatnią imprezą klasową, była bardzo udana!
Jeszcze jedno wydarzenie z tego miesiąca na długo zapadnie mi w pamięci czyli noc pod namiotami i koncert Eweliny Lisowskiej w tym samym dniu z okazji dni mojego miasta, świetnie spędziłam ten dzień i wieczór i co najważniejsze z naprawdę fajnymi osobami!
Przygotowałam dla was jeszcze jedną kategorie Ulubione zdjęcie miesiąca! W tym miesiącu dużo się smuciłam, że żegnam się z moją klasą, wyjątkowo przykro mi było że zegnam się z moją przyjaciółką, która jest dla mnie bardzo ważna, na szczęście moje marzenia się spełniają i się jednak nie rozstajemy! Więc w tym miesiącu ulubione zdjęcia są właśnie z nią, bo chciałam jak najlepiej spędzić ten ostatni czas z nią, a jednak nie będzie ostatni!
Jak wam się podobają moi ulubieńcy? Czy przypadło wam coś do gustu z moich ulubieńców, jeśli tak to co? Do zobaczenia kochani w następnym poście, który będzie o mojej zmianie fryzury! :)
Pamiętacie może o tym że na moim blogu pojawiła się seria z " Zniszcz ten dziennik " ? #1 Post z serii '' Zniszcz ten dziennik. '' W prawdzie to było tak dawno, że ja w prawie tego nie pamiętam! Wreszcie wzięłam się za robienie zadań i coś tam dla was przygotowałam, mówiłam oczywiście, że posty z tej serii nie będą regularne, ale pojawiać się będą. Z tego co pamiętam pierwszy post pojawił się z tym dziennikiem na początku kwietnia, więc długo go tu nie było! Jak pamiętacie, albo i nie pamiętacie dziennik chce tworzyć włącznie w swój sposób. Przy robieniu zadań zawsze dobrze się bawię, daje mi to radość. Za robienie zadań biorę się zwykle wtedy kiedy naprawdę mi się nudzi i nie mam co robić. Ostatnio zauważyłam, że w moim dzienniku panuję za dużo dokładności, wszystkie zadania robię bardzo starannie. Przez to że tak się staram, tak dobrze się przy tym nie bawię więc jedno zadanie, które robiłam bez żadnej dokładności bardzo podoba mi się bo jest takie zwyczajne opisuję po prostu mój dzień ale przy tym zadaniu beztrosko się bawiłam! A więc przejdźmy już do zdjęć z zadaniami i to by było na tyle do kolejnej notki!:) Jak wam się podoba moja interpretacja zadań? :D
Wakacje już niebawem, słoneczne dni, które będą beztroskie. Będziemy mogli wylegiwać się do której tylko będziemy chcieli, jeśli chcemy możemy spędzić cały dzień w domu, na dworze, na basenie, na plaży, z przyjaciółmi i wszędzie tam gdzie chcemy. Kiedy o tym myślę nie mogę uwierzyć, że te dni nadejdą już za kilka dób. Z jednej ztrony bardzo mnie to cieszy, że wreszcie odpocznę od wszystkiego nie tylko od szkoły, ale i od nauczycieli, którzy zamęczali nas milionami kartkowek i sprawdzianami, od osób, za którymi nie przepadam, a codziennie musiałam widywać. Niestety też będę musiala się pożegnać z tymi osobami, które tak lubię, na samą myśl, że będę musiał się z nimi rozstać łezka kręci mi się w oku. Tak bardzo chciała bym utrzymać z nimi kontakt, ale wiem że to nie będzie to takie łatwe. Najgorsze jest to, że z osobami, z którymi tak bardzo nie chce się rozstawać będę musiała! Idziemy do różnych gimnazjów, nadal nie mogę sobie tego uświadomić! Wakacje będą ogromnym okresem czasu który wystawi na próbę moją przyjaźń i zobaczymy jak wszystko dalej sie potoczy. Wierzę w to, że moje kontakty z moimi przyjaciółmi, mimo wyboru innej szkoly się utrzymają! A jak to u was było czy wasze przyjaźnie przetrwały mimo wyboru innej szkoły?! A teraz trochę przyjemniejszy temat! Koniec roku szkolnego, trzeba zakończyć z klasą, więc przygotowałam dla was stylizacje na koniec roku szkolneo. Mój strój jest bardzo klasyczny, dlatego, że nie chciałam stroić się w żadne spódniczki czy tam sukienki. Po prostu sa to klasyczne czarne spodnie z wstawkami z zamków i biała koszula, stylizacje dopełnia kurteczka a do tego moje rosche. Mam nadzieję, że stylizacja wam się spodoba i, że może wam pomogłam w wybraniu rzeczy na tą specjalną uroczystość!:) Do następnej notki!
Czy wy też tak czasami macie, że wiecie, że musicie rano wstać iść do szkoły i pod żadnym warunkiem nie możecie zostać w domu tylko z tego względu, że was wysypało?! Czasami miewam takie dni kiedy moja cera mówi, '' teraz masz za to, że nie dbasz o mnie kiedy tego potrzebuję, ja o ciebie te z nie będę dbać, wstydzę się teraz za swoją pryszczatą twarz! '' Co mam zrobić w domu nie mogę zostać. Krem BB tego nie zamaskuję, a ja muszę sobie jakoś poradzić! Sięgam po coś mocniejszego - podkład. biorę ten najmocniej kryjący. - Czyli Revlon Colorstay. Pokrywam nim całą twarz, nakładam jeszcze korektor, a następnie puder i gotowe mogę iść! Niestety nie jest tak kolorowo jak może się wydawać. Czuję się źle, bo wiem, że robię źle taki podkład tylko mi szkodzi! - Ale co mam zrobić?! To nie tak, że bez '' tapety '' czuję się źle bo zwykle nie mam problemu, aż tak wielkiego z moją cerą i wystarczy krem BB, korektor i puder. I wtedy czuję się bardzo dobrze, ale nie oszukujmy się krem BB nie zakryję nie wiadomo jakich pryszczy. A lubię czuć się dobrze sama z sobą! Przez ostatnie jakieś 2 tyg. moja cera nie miała od ciężkich produktów odpoczynku, bo moja twarz pokrywała się niedoskonałościami. Mam nadzieję, że już nie długo stan mojej cery się poprawi i nie będę musiała jej zapychać tak ciężkimi kosmetykami! A wy jak to u was jest co robicie gdy na waszej twarzy pojawią się nie proszeni goście?!:) Chciałabym was w tym poście jeszcze przeprosić, że tak długo mnie nie było, ale miesiąc czerwie był dla mnie bardzo intensywny pod względem nauki, masa poprawek! Ale teraz już jestem wolna, a za niedługo wakacje więc poświecę się blogu jak będę tylko mogła! Do następnego!!.